Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/na-prosty.gorlice.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server279788/ftp/paka.php on line 5
pocieszony.

Znowu zrobiło się jej słabo i znów poczuła bolesny skurcz w żołądku. Lara, ty idiotko, coś ty zrobiła...

Żyła, była w szpitalu dobrze strzeżona. Uważano, że chciała się zemścić na Bentzu za to,
Według billingu po rozmowie z Petrocelli O1ivia nie korzystała już z telefonu, były tylko
osuwały się co chwila; wciąż jeszcze nie odzyskała pełnej sprawności.
– Cześć, Bentz – powitał go.
– Liwie! – Podtrzymywał jej twarz nad wodą. – Olivio! Łódź jęknęła głośno jak
wchodziło tylu byłych małżonków płci obojga, że jeszcze trochę, a zacznie ich oznaczać
Nie teraz, gdy rośnie stawka i giną ludzie, wszystko z jego powodu.
Musi być sposób, by przechytrzyć wariatkę... Udać, że się załamała, że porywaczka
wyprowadziła – będzie musiał ich odnaleźć, skontaktować się telefonicznie.
Co chwila zerkam w boczne lusterko i jadę z nią w ślepą uliczkę, oddaloną mniej więcej
powietrze. – Ostatni, który mógłby zrobić coś podobnego, to George St. Araux. Mój
który siedział na krzewie magnolii. – Jasna cholera! – Zacisnął dłoń na komórce. Miał ochotę
uśmiechu.
– Mojego męża. Trzyma go dla bezpieczeństwa. – Trochę naginała prawdę, ale co w tym

nie okazywać. Bardzo chciała, żeby przez resztę dnia Mały Książę był równie czuły i troskliwy. Następnego ranka,

Stłumił uśmiech. Dobrze chociaż, że żartuje, że się z nim przekomarza.
kroku. Mało brakowało, a kobieta z wózkiem wpadłaby na nią.
– Jasne, bo tak działają seryjni. – Dawn zirytowała się wyraźnie. Bledsoe tak działał na

A czas mijał, a oni nadal nie mieli żadnego liczącego się tropu.

Huff wypuścił z ust kłąb dymu. - Zamierzasz tracić swoje najlepsze lata na obrabianie cudzych żon? Może zamiast tego zaciągnąłbyś do łóżka swoją własną i zrobił jej dzieciaka? Chris potarł pięściami oczy, jakby go nagle zabolały. - Nie chcę o tym teraz rozmawiać. - Będziemy o tym rozmawiać wtedy, kiedy ja zechcę - odparł Huff. - Całymi tygodniami unikałeś rozmowy na temat Mary Beth. Chcę wiedzieć, o co chodzi. - W porządku. - Chris oparł głowę na fotelu i nabrał powietrza w płuca. - Mary Beth nie chce podpisać dokumentów rozwodowych. Beck konsultował się z najlepszym adwokatem od tych spraw w Nowym Orleanie. Gość faworyzuje mężczyzn, a nie ich chciwe, marudne ekspołowice. Jest twardy jak głaz. Przygotował dla mnie papiery. Beck wczytał się w każde słowo i jego zdaniem to najlepsza opcja dla mnie, jednocześnie wciąż bardzo korzystna dla Mary Beth. - Przestał bujać się na fotelu, pochylił się do przodu i przysunął twarz do twarzy Huffa. - Ale ona nie chce podpisać papierów. - W takim razie może jest nadzieja, że się pogodzicie. Chris roześmiał się krótko. - Mary Beth nie odmawia rozwodu dlatego, że chce zostać ze mną, tylko z pogardy. Nienawidzi mnie, ciebie, tego miasta i fabryki. Gardzi wszystkim, co jest z nami związane. - Diabła tam, chłopcze, to tylko kobieta. Kobieta. Przestań pieprzyć Lilę i pojedź do Meksyku. Uwiedź swoją żonę. Zrób, co trzeba. Kup jej kwiaty, biżuterię, nowy samochód, nawet nowe cycki, jeśli sobie ich zażyczy. Przekup ją podarunkami i romantyzmem. Upokórz się, jeśli będziesz musiał. Nie umrzesz od tego. Przeleć ją tyle razy, żeby zaszła w ciążę, a potem zamknij w domu aż do czasu, kiedy dzieciak się urodzi. Gdy go dostaniemy w swoje ręce, ogłosimy ją patologiczną matką i odeślemy bez grosza gdzie pieprz rośnie. - To się nie stanie, Huff - Chris potrząsnął głową. Podniósł rękę, powstrzymując Huffa przed protestem. - Nawet gdybym zdecydował się wciągnąć tę sukę z powrotem do łóżka, czego nie zamierzam zrobić, nawet jeśli ją przelecę, jak to romantycznie ująłeś, tysiąc razy, nic z tego nie będzie. - Nic z tego nie będzie? O czym ty, do cholery, mówisz? - Podwiązała sobie jajowody. Huff poczuł, jak jego ciśnienie skacze pod sufit. W ciągu kilku sekund zgaga rozpaliła mu żołądek żywym ogniem, od przepony do przełyku. - Ostatnim razem, kiedy próbowałem się z nią pogodzić, roześmiała mi się w twarz - ciągnął Chris. - Powiedziała, że wie, dlaczego to robię. Chcę załatać nasze małżeństwo tylko po to, by zapewnić tobie i sobie dziedzica. Spytała, czy uważam, że jest taka głupia? - Spojrzał na Huffa. - Powiedziała, że można ją posądzać o wiele rzeczy, ale na pewno nie o głupotę. Potem ostatecznie pogrzebała wszelkie moje nadzieje, oświadczając, że podwiązała sobie jajowody. Bo rzekomo tyła od pigułek antykoncepcyjnych. Faktycznie, jej tyłek zrobił się szeroki jak stodoła. Teraz nosi skąpe bikini, więc nie może sobie pozwolić na dodatkowe kilogramy i opuchliznę. To jej własne słowa. Dlatego poddała się zabiegowi i może do woli pieprzyć się ze swoim meksykańskim czyścicielem basenu, wrócić do mnie i stać się na powrót kochającą, oddaną żoną albo wstąpić do zakonu. Jednego jednak nie zrobi. Nie pocznie dziecka - westchnął. - To właśnie bałem się ci powiedzieć i szczerze mówiąc, cieszę się, że w końcu zrzuciłem z siebie ten ciężar. Rozważając niepomyślne wieści, Huff wypalił papierosa aż do filtra. Jego głupia i powierzchowna synowa, co było mianem zbyt szlachetnym dla tej kłamliwej dziwki, uczyniła się bezpłodną. W porządku. W takim razie Chrisowi zostało już tylko jedno: uzyskać rozwód i
- Tak, samotnym pijakiem - powtórzył Pijak za Małym Księciem.
- Nie musieliśmy. Ale czasem tak bywa...

wydziale. – Ze złośliwym uśmiechem dodał: – Nawet twoja dziewczyna z nim romansowała.


do kogo wrócić, więc muszę iść naprzód...
Później Badacz Łańcuchów oprowadził jeszcze Małego Księcia po swojej planecie i wyjaśnił dokładnie, na czym